Kredyt we frankach a sytuacja frankowiczów

Kredyt we frankach wydawał się niezwykle korzystnym rozwiązaniem. Skorzystało w niego ponad 800 tyś kredytobiorców. Jednak, dość szybko okazało się, że zamiast korzystnych warunków spłaty kredytobiorcy muszą zmagać się z wysokimi ratami, których nie są w stanie spłacać. Jak teraz wygląda ich sytuacja?

Frankowiczom nie było do śmiechu, kiedy okazało się, że warunki spłaty kredytu diametralnie się zmieniają. Dla wielu z nich taki obrót sprawy oznaczał, że będą oni spłacać swoje mieszkania o wiele dłużej, a niektórzy nawet przez całe życie. Kredyt we frankach, który miał się okazać szansą, stał się bardzo dużym utrudnieniem. Skąd wziął się problem? Otóż banki, które przygotowywały ofertę, nie udostępniły swoim klientom kalkulacji, w których kurs waluty obcej ulega zmianie (chociaż wcześniej takie zdarzenia miały już miejsce). Klienci tych banków poczuli się oszukani – i całkiem słusznie.

Proponowane rozwiązania

Początkowo frankowicze nie mogli liczyć na żadną pomoc. Banki nie chciały przyjąć do wiadomości, że jakakolwiek wina jest po ich stronie. Z kolei rząd wcale nie spieszył się z jakakolwiek ustawą, która dawała by szansę frankowiczom na rozwiązanie ich trudnej sytuacji. Jeżeli zatem chodzi o pomoc dla frankowiczów, można powiedzieć, że nie było jej wcale. Pewien przełom przyniosły dopiero pierwsze sprawy w sądzie frankowiczów, którzy zdecydowali się na walkę z bankami. Oczywiście nieoceniona była pomoc i zaangażowanie najlepszych prawników, bez których batalia ta pewnie skończyłaby się fiaskiem. Po pewnym czasie zaczęły pojawiać się korzystne dla frankowiczów wyroki sądów.

Ustawa frankowa – przydatna czy nie?

Ustawa frankowa okazała się niemalże nieprzydatna dla frankowiczów i nawet w małym stopniu nie rozwiązywała ich realnych problemów. Nowelizacja ustawy podpisana przez prezydenta w lipcu 2019 roku również nie jest przełomowa dla frankowiczów, chociaż wielu z nich upatrywało w tej nowelizacji ratunku. Owszem, nowelizacja zakłada wydłużenie czasu pomocy oraz zwiększenie jej, jednak znów nie jest to rozwiązanie problemu, a tylko czasowy „ratunek”.

Pozwy sądowe – jedyne rozwiązanie

Osoby, które chcą sprawiedliwości, a jednocześnie chciałyby zadbać o swoją kieszeń muszą niestety wnieść pozew sądowy. Aby to zrobić warto skorzystać z pomocy prawników, zwłaszcza tych, którzy posiadają doświadczenie w prowadzeniu spraw przeciwko bankom. Wiele osób skorzystało już z takiej pomocy i dzięki temu mogą cieszyć się znacznie lepszymi warunkami spłaty, np. spłatą kredytu we frankach po kursie z dnia podpisania umowy.

Realne konsekwencje pozwów sądowych

Konsekwencje pozwu sadowego mogą być różne; zarówno pozytywne jak i negatywne i należy zdawać sobie z tego sprawę. Negatywnym skutkiem pozwu sadowego będzie przegrana w postepowaniu sądowym. Zdarza się to, dlatego tak ważne jest odpowiednie podejście. Ponadto, istotne jest bardzo dokładne przeanalizowanie umowy kredytowej, najlepiej przez specjalistę w dobrej kancelarii prawnej, specjalizującej się w sporach z bankami. Oceni on ryzyko oraz realne szanse na wygraną.

Jeżeli chodzi o pozytywne konsekwencje pozwów sadowych, to najczęściej mamy do czynienia z unieważnieniem umowy kredytowej oraz odfrankowieniem umowy kredytu. O co chodzi i co jest bardziej korzystne? Dla wielu, ale nie dla wszystkich frankoiwczów, korzystniejsze będzie odfrankowienie kredytu. Jednak, jest to spawa bardzo indywidualna. Jeżeli chodzi o taką decyzje sądu, to jej konsekwencje będą przede wszystkim po stronie banku. To właśnie bank będzie musiał dokonać nowego przeliczenia walutowego oraz zwrócić nadwyżkę WPS wraz z odsetkami. Oczywiście konieczne jest również wyliczenie nowych rat do spłacania w oparciu o kwotę kredytu złotówkowego. Jak widać zatem, frankowicz tylko na tym korzysta. Oczywiście jeżeli chodzi o unieważnienie umowy frankowej, również kredytobiorca na tym skorzysta, jednak po jego stronie również stworzą się pewne obowiązki. Zarówno bank jak i frankowicz będą musieli zwrócić sobie nawzajem wszelkie zobowiązania – kredytobiorca oddaje kredyt w PLN, natomiast bank zwraca wszystkie raty, prowizje i inne koszty poniesione przez kredytobiorcę.